Przeskocz do treści

Ciąża – choroba czy fizjologia?

W społeczeństwie obserwujemy coraz więcej kobiet, które już w pierwszym trymestrze ciąży rezygnują z pracy i w ramach zwolnienia lekarskiego przebywają w domu. To konieczność wynikająca ze wskazań lekarskich czy wygoda ciężarnych, którym nie chce się pracować?

Trudno jednoznacznie rozstrzygnąć tą kwestię. Ciąża to bardzo trudny okres, w którym dochodzi do wielu zmian w organizmie matki. Hormony, nudności, wymioty, nadmierna senność to tylko niektóre z jej niekorzystnych aspektów. Zazwyczaj w bardzo nieprzyjemny sposób komplikują życie. Kobiety w ciąży nie są wygodnymi pracownikami dla przełożonych. Wymagają opieki, specjalnego stanowiska pracy, odpowiednich godzin spędzanych w niej, nie mogą dźwigać, nie wolno narażać ich na czynniki szkodliwe czy stres. Dodatkowo nie są w stanie w 100% poświęcić się pracy. Z założenia też po porodzie nie są w stanie pracować przez co najmniej pół roku. Od przełożonego czy pracodawcy wymaga to znacznej elastyczności. Wielokrotnie zamiast przeorganizować system, wolą oni pozbyć się takiej pracownicy i wysłać ją do lekarza po zwolnienie lekarskie. Taka kobieta trafiając do lekarza, pomimo że chce pracować, prosi o wypisanie druku ZUS ZLA.

Obserwujemy także coraz więcej przedstawicielek płci żeńskiej, które są wygodnickie. Po co przemęczać się, po co wstawać wczesnym rankiem, czemu pracować? Skoro zapłacą mi tyle ile w trakcie ciężkiej harówki, a w tym czasie mogę czytać książki, oglądać telewizję czy robić mnóstwo innych rzeczy, które lubię? Swoją ciążę traktują jak chorobę. Nudności, wymioty, zmęczenie czy obrzęki traktują jak schorzenie utrudniające nie tylko funkcjonowanie ale i życie. Nie chcą być aktywne, robią z siebie bohaterki które przecież niedługo urodzą maleństwo, a potem będą musiały je wychować. Coś co kiedyś było codziennością każdej przedstawicielki płci żeńskiej, traktują jak ogromne osiągnięcie.

Jest też trzeci aspekt – zupełnie medyczny, który wyklucza u kobiet możliwość pracy. To ciąże zagrożone, wymagające odpoczynku, wielomiesięcznego pobytu w łóżku. Pęd za pieniędzmi, konieczność kształcenia się, pracy, sprawia że coraz później decydujemy się na posiadanie potomstwa. To sprawia, że dzieci narażone są częściej na wady genetyczne, a matki na cukrzycę ciężarnych, tyreotoksykozę, nadciśnienie tętnicze. Coraz częściej zdarza się też, że matkami zostają kobiety przewlekle chore, które wymagają stałego nadzoru lekarskiego oraz znacznego ograniczenia wysiłku fizycznego. W tej sytuacji zdecydowanie bezpieczniejsze jest przerwanie pracy. Podobnie jak u kobiet narażonych na czynniki teratogenne (uszkadzające płód) – praca z chemikaliami czy w ramach sali operacyjnej.

Trudno ocenić jednoznacznie postawę kobiet w ciąży – każda sama decyduje o własnym życiu. Ciąża to fizjologia a nie stan chorobowy wymagający nadzwyczajnych warunków. Poza ściśle wskazanymi sytuacjami, które mogą narażać zdrowie i życie kobiety i/lub płodu, nie istnieją istotne przeciwwskazania do pracy w tym okresie.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *